Co mówią
ci, którzy byli z nami
Każda opinia poniżej pochodzi od osoby, która przeszła przez konkretny program - nie od anonimowego formularza.
Zebraliśmy je, żeby pokazać, jak wygląda praca z wartościami w praktyce, a nie w teorii.
Głosy z różnych stron kraju
Spodziewałam się kolejnego warsztatu o misji i wizji, gdzie wypełnia się tabelki. Zamiast tego przez dwa dni rozmawialiśmy o tym, dlaczego wartości deklarowane przez firmy rzadko pokrywają się z tym, co dzieje się w praktyce.
Prowadzący nie dawał gotowych odpowiedzi. Zadawał pytania, które zmuszały do myślenia - i to zostało ze mną znacznie dłużej niż jakikolwiek slajd.
Dołączyłem z Gdańska i byłem sceptyczny wobec zdalnej formy. Okazało się, że struktura seminarium wymusza aktywność - nie można po prostu siedzieć z wyłączoną kamerą.
Temat wartości firmowych brzmi abstrakcyjnie, dopóki ktoś nie pokaże ci konkretnego przypadku, gdzie ich brak kosztował organizację realne pieniądze i ludzi.
Uczestniczyłem w trzech różnych programach Mifalaa. Za każdym razem skład grupy był inny - i to właśnie ta różnorodność perspektyw dawała najwięcej do myślenia.
Nie oczekiwałam, że seminarium online będzie tak intensywne. Materiały przygotowawcze były konkretne, a sama sesja nie zostawiała przestrzeni na bierne uczestnictwo.
Między deklaracją a codzienną decyzją
Większość organizacji ma wartości zapisane gdzieś na stronie internetowej. Rzadziej mają ludzi, którzy potrafią te wartości wyjaśnić konkretnym przykładem z ostatniego tygodnia pracy.
Seminaria Mifalaa koncentrują się właśnie na tej szczelinie - między tym, co firma mówi o sobie, a tym, co robi w sytuacjach, kiedy jest pod presją.
Uczestnicy przynoszą własne przypadki. Analizujemy je razem, szukając momentów, w których wartości albo pomogły podjąć decyzję, albo okazały się puste.
Nie ma tu gotowych recept. Są narzędzia do myślenia i rozmowy z innymi, którzy zmagają się z podobnymi pytaniami w zupełnie różnych branżach i regionach.
